DOOKOŁA ŚWIATA - UCIECZKA Z KOKONU

Wyobraź sobie, że jesteś zawieszony w przestrzeni a każda część Twojego ciała połączona jest zniewalającą nicią z kimś lub czymś. Pajęczynowa rzeczywistość otacza Cię z każdej strony spowijając wszystkich i wszystko w jeden wielki kokon. Każdy Twój ruch wyzwala ruch u innych jednostek, a każdy ich ruch powoduje mimowolne poruszenie Twojego ciała. Nic nie jest wolne od wpływów, wszystko jest zależne. W pajęczynie zależności miotasz się niczym mucha czekająca na swój koniec, świadoma tego, że z pajęczyny nie ma możliwości ucieczki. Z czasem akceptujesz tą rzeczywistość i nie próbujesz dokonywać zmian stwierdzając, że stan zawieszenia w lepkiej nici jest normalny. W końcu wszyscy w niej są zawieszeni. Aż dochodzisz do egzystencjalnego pytania? Czy w ogóle coś poza tą pajęczyną istnieje?...

Tutaj moja własna odpowiedź. TAK!

Całe moje życie wyzwalałam się z kokonu, zrywałam lepkie nici i podążałam swoją ścieżką. Nie było łatwo zmagać się z przeciwnościami losu, niezrozumieniem społeczeństwa i własnymi wątpliwościami. Jednak podążanie własną drogą sprawiało, że czułam się wolna, niezależna i świadoma istnienia mojej własnej rzeczywistości, w której rzeczy ważne to te których nie można kupić za żadne pieniądze a ludzkie wartości są bezcenne. Właśnie mija rok od momentu, w którym całkowicie porzuciłam konformistyczny kokon i wbrew wszystkim i wszystkiemu postawiłam na własną wolność. Wolność w wydaniu, w jakim ja ją sobie wyobrażam - w podróży... bez posiadania, bez przywiązania, bez pożądania. Przemieszczając się w czasie i przestrzeni i mając tylko to co do życia niezbędne. Rozdając wokół uśmiech i ciepłe słowo i nie oczekując niczego w zamian oprócz ludzkiego ciepła.

Postanowiłam w skrócie podsumować doświadczenia jednego bezdomnego roku. Burza w moim mózgu była zaskakująca, zabawna i przerażająca zarazem.

NAUCZYŁAM SIĘ

Panować nad emocjami, jeździć motorem, jeździć skuterem, jeździć TukTukiem, zabić komara jednym klapnięciem, medytować, przyrządzać masala chaj, nie myśleć o jutrze, znajdować radość w najmniejszych błahostkach, mówić dziękuję w 9-ciu językach, dogadywać się po singalesku, śpiewać bhutańskie karaoke, patrzeć godzinami w księżyc, być tu i teraz, dawać, brać, dzielić, stać na rękach, kręcić poi, malować budynki, sterować motorówką, sterować łodzią napędzaną silnikiem, malować słonia, myć słonia, jeździć konno ? galopem, robić pierogi, jeść mięso, jeść wszystko, jeść pałeczkami, rozbijać kokosa, zrywać kokosa z drzewa, prać nogami, wskakiwać do rozpędzonego autobusu, wyskakiwać z jadącego autobusu z 23 kilogramowym plecakiem na plecach, naprawiać motocykl, jeździć bez świateł po nieznanej okolicy w ?egipskich ciemnościach?, jeść palcami, tańczyć bhutański taniec, rozbijać namiot w 13 minut, jeździć po Delhi, jeździć z dwoma pasażerami na motorze, robić ogromne oczy do policji, nie spać przez kilka dni, wysypiać się na gołej podłodze, spać na dworcu w pozycji stojącej, nie płacić wejściówek, pracować na Canonie, przeprowadzać wywiady z politykami, uczyć dzieci tak żeby słuchały, jeść nietoperza, jeść mrówki, oglądać birmańskie seriale przez 12h jazdy autobusem (i nie oszaleć), targować się na bazarze, pisać, liczyć po birmańsku, spać z karaluchami, żyć za dolara dziennie, nie oszaleć w czterdziestu stopniach, sterować katamaranem, sterować jednokadłubowcem, żeglować na morzu, odkotwiczać, zakotwiczać, spać pod gołym niebem, iść na piechotę przez morze do łodzi zacumowanej 400 metrów od brzegu, tańca deszczowego, skoku do wody ze stania na rękach, obierać ananasy, chodzić siedem dni bez butów, wyciągać jeża morskiego z nogi (własnej), wyciągać jeża morskiego z nogi (cudzej), rozpruwać krewetki, zmieniać olej w katamaranie, prać w deszczu, gotować, żyć bez prysznica, kąpać się w półlitrowej butelce wody, tłumaczyć działanie akumulatora z angielskiego na hiszpański, nic nie jeść, jeść cokolwiek, spędzać godziny w Sturbucksie o pustym żołądku, walczyć Muay Thai, radzić sobie w każdej sytuacji, uciekać przed przedstawicielami Urzędu Imigracyjnego, nie płacić wejściówek, używać gazu pieprzowego, wspinać się na maszt, nurkować pod statkiem w czasie sztormowej nocy, nie ufać miłym ludziom, malować statki, wodować jachty, przez godzinę ukrywać się pod statkiem, łowić ryby, patroszyć ryby, tańczyć Gangnam Style, ratować nieumiejących pływać Koreańczyków porwanych przez prąd morski, widzieć więcej, myśleć mniej, nie oceniać, żyć bez telefonu, żyć bez Internetu, żyć bez poczucia czasu.

ODUCZYŁAM SIĘ

Pracoholizmu, myślenia o jutrze, zakupów, stresu, naiwności, jeść ciastka

NIE ODUCZYŁAM SIĘ

Wpadania na dworzec, lotnisko, stację, przystanek w ostatnim, dosłownie ostatnim momencie...

PRZEŻYŁAM

Wypadek na motorze, medytację, strach, radość, szał na ulicach w Birmie, wolontariat, wzruszenie, żal, przykrość, wyrzuty sumienia, kilka dni w Utopii, kilka zakażeń, wspaniałe wschody słońca, przepiękne zachody słońca, jeżowca w stopie, wypadek na skuterze wiozącym 4 osoby, święto pełni księżyca z morskimi Cyganami, 4 tygodnie na pełnym morzu, zderzenie statków na pełnym morzu, wypadek samochodowy, pobyt w Tajskim szpitalu, bezdomność, pościg dzikich psów, noc na morzu w pontonie uwięziona w rybackiej sieci, zwycięstwo w regatach, chorą adorację, połykanie surowych ostryg.  

DAŁAM

Radość, miłość, śmiech, smutek, lekcje marketingu, lekcje rysunku, lekcje angielskiego, lekcje francuskiego, tysiące zdjęć i portretów.

DOSTAŁAM

Lekcję życia


Tak więc co chcesz zrobić ze swoim życiem? Spraw aby Twoja rzeczywistość była taką jaką sobie tego życzysz. Wyrwij się z kokonu, decyduj i nie daj sobą manipulować. Jeżeli Twoją drogą jest robienie kariery - rób ją. Jeżeli jest nią taniec - tańcz. Jeżeli marzysz o domu i rodzinie - poświęć się temu. Jedno jest pewne... Świat stoi otworem dla tych, którzy go pragną.

Wolność