DOOKOŁA ŚWIATA - ZMYSŁOWA FILOZOFIA

Na podołku Świata narodził się Zmysł. Nieśmiało, nieśpiesznie otworzył zmyślne oczy i spojrzał na Świat... Urzeczony magią barw dał się ponieść z wolna rodzącym się emocjom. Przemierzał Bezkresy, w Bezczasie poszukując nowych wrażeń. Stąpał delikatnie nie kierując się nigdzie. Tam przeżył swoje pierwsze doznania. Jego zmyślne nozdrza odurzone zapachem lasu skąpanego w porannej rosie wprawiły w drżenie jego zmyślne serce. Oszołomiony kolorami wschodów i zachodów, mórz i oceanów, stepów i pustynnych piasków zachłysnął się smakiem kolorowej tęczy. Upojony nektarem z rozkwieconej łąki zatoczył się i upadł na rozżarzoną do czerwoności ziemię. Wyczerpanego od nadmiaru zmysłowej rozkoszy dobiegł go odgłos wzburzonego Oceanu mieszający się z wulkanicznym westchnieniem. Niskie basy wzbierały na mocy wypełniając jego uszy ekstatyczną muzyką. Transowa orkiestra doprowadziła go do Bezgranicznego miejsca gdzie Świat rozpływał się w synestetycznym wirze wywołując drżenie każdego zmyślnego milimetra. Uniesiony eksplozją wzmagających się doznań opadł w Bezprzestrzeni. Tam delikatny powiew morskiej bryzy kojąco ostudził rozpalone emocje. Otulony podmuchami wiatru powoli zanurzał się w błogiej fali zapomnienia. Tak oto Zmysł doświadczył Świata i skrajne emocje wypełniły jego duszę. Jak to możliwe, że takie piękno jest domem tylu smutków...